Były poseł KO grzmi po tragedii na Węgrzech: To profanacja godności ludzkiej

Dodano:
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech Źródło: PAP/EPA / ZOLTAN MATHE
Poseł Marcin Józefaciuk ostro skrytykował sposób, w jaki media relacjonują tragiczny wypadek polskiego autokaru na Węgrzech.

Polityk zwrócił uwagę m.in. na rozmowy przedstawicieli mediów z rannymi przebywającymi w szpitalach oraz bliskimi osób, które zginęły. "To nie jest rzetelne informowanie. To zamienianie ludzkiego cierpienia w widowisko” – napisał w mediach społecznościowych.

Józefaciuk: Nie mogę uwierzyć w to, co widzę

Były poseł KO odniósł się do ostatnich relacji medialnych dotyczących tragedii na Węgrzech. Poseł opisał przykłady rozmów prowadzonych przez dziennikarzy z poszkodowanymi oraz rodzinami ofiar. "Wracam dziś z pracy w Sejmie. Tak, tak, poseł, szczególnie niezrzeszony, pracuje także wtedy, gdy nie ma posiedzenia. I nie mogę uwierzyć w to, co widzę po tragicznym wypadku polskiego autokaru na Węgrzech" – napisał.

Następnie wskazał na konkretne sytuacje, które wywołały jego oburzenie. "Media oblepiły rodziny ofiar i poszkodowanych (nawet nie będę się trudził o porównanie). Jedna stacja przesłuchuje ranną kobietę jeszcze w szpitalu. Druga, w innym szpitalu, wypytuje poszkodowanego mężczyznę ze złamanymi żebrami. Kolejna podstawia mikrofon bratu ofiary, który rozpoznawał zwłoki. Inna – robi wywiad z mężczyzną, na którego oczach odeszła jego żona" – napisał Józefaciuk.

"To zamienianie ludzkiego cierpienia w widowisko"

Poseł nie szczędził słów krytyki pod adresem mediów. "To nie jest rzetelne informowanie. To zamienianie ludzkiego cierpienia w widowisko. To profanacja godności ludzkiej" – stwierdził.

Józefaciuk wskazał również na rolę szpitali, które – jak napisał – powinny chronić swoich pacjentów. Jednocześnie zwrócił uwagę na zachowanie odbiorców takich materiałów. "Media ponoszą odpowiedzialność. Szpitale powinny chronić pacjentów. Ale spójrzmy też na siebie. Oni tylko monetyzują naszą uwagę, bo oglądamy, klikamy i udostępniamy. Bo cudzy dramat sprzedany z bliska daje zasięgi" – czytamy we wpisie.

12 osób zginęło w wypadku autokaru

Do tragedii doszło w nocy z soboty na niedzielę około godz. 1 na autostradzie M3, w rejonie miejscowości Mezőkeresztes w północno-wschodnich Węgrzech. Autokarem podróżowało 59 polskich obywateli – 57 pasażerów i dwóch kierowców. Wśród podróżnych nie było osób niepełnoletnich. Wszyscy poszkodowani są mieszkańcami województwa podkarpackiego.

Według dotychczasowych informacji w wypadku zginęło 12 osób. Dziesięciu pasażerów trafiło do węgierskich szpitali w bardzo ciężkim stanie, a 37 osób zostało lekko rannych.

Oficjalnie potwierdzono śmierć siedmiu osób

W poniedziałek wojewoda podkarpacka Teresa Kubas-Hul przekazała, że Polska otrzymała dotychczas oficjalne potwierdzenie śmierci siedmiu osób. Ich rodziny zostały już powiadomione.

Tego samego dnia polscy i węgierscy specjaliści oceniali stan rannych. Sprawdzano, którzy pacjenci mogą bezpiecznie wrócić do Polski, a którzy nadal wymagają leczenia w szpitalu lub specjalistycznego transportu medycznego. Wiceminister zdrowia Katarzyna Kacperczyk poinformowała, że 22 poszkodowanych ma jeszcze w poniedziałek wieczorem odlecieć specjalnym samolotem do Warszawy.

Źródło: X
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...